PL
PobierzPobierz

Za co sądziła inkwizycja

Redakcja Miqo · 1 źródło

Sąd za wiarę, nie za czyny

Kradzież, bójka i morderstwo nie podlegały inkwizycji - zajmował się nimi sąd świecki. Trybunał rozstrzygał jedną rzecz: czy wierzysz właściwie. W jego dokumentach zamiast przestępstwa pojawiały się „błąd”, „podejrzenie o herezję” i „nieostrożna wypowiedź”.

Sądzono tylko ochrzczonych: nieochrzczony Żyd ani muzułmanin nie podlegał jurysdykcji trybunału. Inkwizycja hiszpańska, utworzona w 1478 roku, nie zajmowała się Żydami, lecz chrześcijańskimi konwertytami i ich potomkami: podejrzewano ich, że w domu wrócili do dawnej wiary. Chrzest otwierał drogę do społeczeństwa i od razu stawiał człowieka pod nadzorem.

27%

spraw hiszpańskich trybunałów z lat 1540-1700 - za wypowiedzi

Najczęściej sądzono za słowa wypowiedziane na głos

Największą kategorią w zachowanych raportach hiszpańskich trybunałów są „wypowiedzi”. Nie chodziło o spory teologiczne, lecz o słowa wypowiedziane przy świadkach: że zwykły nierząd nie jest grzechem, że piekła nie ma, o żart dotyczący świętych rzucony przy kartach. Dalej na liście były bigamia, wróżbiarstwo i zaklęcia na szczęście. Sprawa mogła zacząć się od donosu sąsiadki, która przypomniała sobie rozmowę sprzed wielu lat.

Donos był wpisany w kalendarz. Raz w roku w kościele odczytywano edykt wiary: listę oznak, po których można było rozpoznać tajnego apostatę, oraz żądanie, by zgłosić wszystkich, których się pamiętało. Samo milczenie stawało się winą.

Karą niemal nigdy nie był stos: najczęściej publiczne odwołanie poglądów przed całą parafią, pokuta, rzadziej chłosta, więzienie lub galery. Tylko w latach 1540-1700 przez trybunały przeszło około 150 tysięcy spraw, a egzekucją kończyło się zaledwie kilka procent; najbardziej krwawe były pierwsze 50 lat po 1478 roku. Wyrok kładł się jednak cieniem na rodzinie: dzieciom i wnukom zamykano drogę do urzędów.

  1. Stos - rzadki szczyt
  2. Więzienie i galery
  3. Chłosta i hańbiąca procesja
  4. Pokuta i publiczne odwołanie

Polowania na czarownice w większości omijały inkwizycję

Masowe procesy o czary w większości nie były jej dziełem. Ich szczyt przypadł na koniec XVI i początek XVII wieku, a najczęściej prowadziły je sądy świeckie na ziemiach niemieckich, w Szwajcarii i we Francji, także na obszarach protestanckich. Tam, gdzie sprawą zajmował się trybunał inkwizycyjny, działający według własnej procedury, oskarżona miała, o dziwo, większe szanse.

Fala procesów o czary w Europie: wzrost, szczyt około 1600 roku, spadek. Wysokość pokazuje przybliżone proporcje.

Hiszpański trybunał wcześnie wycofał się z tej gry. Po procesie w Logroño w 1610 roku inkwizytor Salazar objechał wsie, w których do czarów przyznało się niemal 2000 osób, i nie znalazł ani jednego możliwego do zweryfikowania dowodu: zeznania rozpadały się przy pierwszym pytaniu o szczegóły. Od 1614 roku nie przyjmowano już przyznań bez zewnętrznych dowodów. Fala zatrzymała się tam, gdzie ktoś zwolnił i zaczął sprawdzać szczegóły.

wdech 4swydech 6s

Wdech 4 - wydech 6: pauza, zanim uwierzysz

Doczytaj w aplikacji Miqo

Jeszcze 1 minuta, a na końcu quiz. Znajdziesz go w dziale „Mroczna historia → Inkwizycja”

Kod QR do pobrania aplikacji Miqo

Skieruj tu aparat telefonu, a otworzy się App Store lub Google Play.

Źródła

  1. Udziały zarzutów - na podstawie zestawienia raportów hiszpańskich trybunałów z lat 1540-1700 (Contreras i Henningsen), ogólne szacunki - na podstawie Kamena, czary w Europie - na podstawie Levacka