Przywiązanie to nie cecha charakteru, lecz oczekiwanie
Kiedy mówisz „mam lękowy typ”, brzmi to jak etykieta na całe życie. Badacze mierzą jednak nie typ, lecz 2 skale: jak bardzo boisz się, że bliska osoba się oddali, i jak niekomfortowo czujesz się, gdy podchodzi za blisko. 4 znane nazwy to narożniki takiej mapy, wygodne w rozmowie. Większość osób jest gdzieś między nimi, a nie w narożniku.
Obie skale opisują to samo - prognozę. Setki razy sprawdza się: jeśli powiem, że jest mi źle, co będzie dalej? Odpowiedzi złożyły się na domyślne oczekiwanie, które uruchamia się szybciej niż myśl. Właśnie dlatego można je przepisać: powstało głównie z doświadczeń, a nie zostało ci dane przy urodzeniu.
Typ przywiązania kształtuje się w pierwszych latach życia, a potem już się nie zmienia.
W obserwacjach trwających 20 lat klasyfikacja zmieniła się do dorosłości u około jednej czwartej uczestników, a zmiana częściej następowała po ciężkich wydarzeniach w rodzinie. W innych próbach niestabilność była wyraźnie większa; żadna nie wykazała pełnej stabilności.
Zmiana idzie w obie strony. Długie, stabilne relacje, w których na twój lęk odpowiada się spokojnie, przesuwają cię ku spokojowi. Zdrada, strata, rok u boku nieprzewidywalnej osoby przesuwają z powrotem - i nie jest to powrót do „twojego prawdziwego typu”, lecz takie samo przepisanie.
Najszybciej zmienia się prognoza wobec konkretnej osoby
Masz ogólne nastawienie i osobne - wobec każdej bliskiej osoby. Przy jednej nie patrzysz na telefon, przy drugiej liczysz minuty. To nie 2 typy naraz, lecz 2 różne prognozy wobec 2 różnych osób. Ogólne nastawienie jest bliższe ich średniej, dlatego zmienia się wyraźnie później niż pojedyncze.
Mechanizm jest powolny. Oczekiwanie zmienia się, gdy rzeczywistość kilka razy z rzędu odpowiada inaczej, niż przewidywano. Jedna spokojna rozmowa niczego nie przepisuje - trafia do wyjątków.
Nie odpisywano przez 2 godziny.
Byłem na spotkaniu, telefon leżał w torbie.
W tym czasie udało mi się uznać, że się złościsz.
Nie złoszczę się. Jeśli się zezłoszczę - powiem to słowami.
Spokojniej mi, kiedy tak jest.
Sama taka scena niczego nie rozstrzyga. Ważne, że za miesiąc zbierze się ich 10 i myśl „milczy - więc to koniec” przestanie pojawiać się jako pierwsza.
Co zmienia oczekiwanie w przywiązaniu?
Dlaczego przy jednej bliskiej osobie lęk jest większy?
Źródła
- 20-letnia obserwacja Waters i współpracowników (2000) dotycząca stabilności i zmiany klasyfikacji przywiązania
- prace Fraleya i współpracowników o tym, że człowiek ma ogólne nastawienie i osobne - wobec każdej bliskiej relacji
Dalej w serii „Typy przywiązania”
2 artykuły w całości na stronie, jeszcze 3 w aplikacji
